Po sąsiedzku

Listopad 23, 2012

Tytuł wziął się stąd, że większość zdjęć zrobiłem nie dalej jak kilometr nowego miejsca zamieszkania. Dobrze, że okolica daje się fotgorafować, bo na dalsze wypady nie specjalnie jest kiedy się zebrać. No i poranne mgły na wyciągniecie ręki. Ale najchętniej wybałbym się wreszcie gdzieś w siną dal (inne zabarwienia dali dopuszczalne).